Jeśli ostatnio podkręcasz głośność w telewizorze, prosisz ludzi, żeby powtórzyli, albo po cichu unikasz głośnych restauracji i rodzinnych spotkań, jest coś, czego prawie na pewno nie wiesz.
Istnieje finansowany przez państwo program, który może radykalnie zmienić to, ile zapłacisz za aparat słuchowy. Większość Polaków nigdy o nim nie słyszała. A większość tych, którzy słyszeli, zakłada, że się nie kwalifikuje.
Tymczasem program ten pomógł już setkom tysięcy Polaków wyposażyć się w nowoczesne aparaty słuchowe. Większość osób, które się o nim dowiadują, żałuje, że nie wiedziały wcześniej.

Refundacja NFZ na aparaty słuchowe oraz dofinansowanie PFRON działają od lat. Istnieją po to, żeby uprawnieni Polacy mogli uzyskać dostęp do nowoczesnych urządzeń słuchowych bez kosztów, które powstrzymują większość ludzi od działania.
Ale prawie nikt nie zna szczegółów. A szczegóły mają znaczenie.
Większość ludzi dowiaduje się o programie dopiero wtedy, gdy aktywnie go szuka. A większość nigdy nie szuka, bo zakłada, że się nie kwalifikuje.
Oto co większość Polaków zakłada: żeby otrzymać jakiekolwiek dofinansowanie, trzeba być głęboko niedosłyszącym, pobierać rentę lub być skierowanym przez specjalistę.
Większość tych założeń jest błędna.
Każdy ubezpieczony w NFZ ma prawo do refundacji zakupu aparatu słuchowego. Dodatkowe dofinansowanie z PFRON, dostępne przez lokalne PCPR lub MOPS, może pokryć znaczną część pozostałego kosztu. W praktyce wiele osób płaci za aparat ułamek jego ceny katalogowej. Uprawnienia są szersze, niż prawie ktokolwiek oczekuje. A liczba Polaków, którzy co roku przechodzą obok tego programu obojętnie, jest większa niż można by sądzić.
Co Otrzymują Ci, Którzy Wiedzą
Warto się tu zatrzymać, bo większość ludzi wyobraża sobie stary, beżowy aparat słuchowy, który świszczał przy stole podczas obiadu.
Dzisiejsze aparaty wyglądają i działają zupełnie inaczej.
Urządzenia dostępne w ramach dofinansowania to ta sama technologia, która w sprzedaży prywatnej kosztuje kilka do kilkunastu tysięcy złotych. Najmniejsze modele siedzą całkowicie w kanale usznym. Nikt ich nie widzi. Wiele z nich łączy się bezpośrednio ze smartfonem przez Bluetooth, przesyłając rozmowy, muzykę i dźwięk z telewizora prosto do uszu. Automatycznie dostosowują się do otoczenia — wyciszają szum w kawiarni, wyostrzają dźwięk podczas rozmowy telefonicznej — bez żadnego ręcznego regulowania.
Dla większości ludzi cena takiej technologii kończy rozmowę, zanim jeszcze się zacznie.
Dla uprawnionych Polaków refundacja NFZ i dofinansowanie PFRON mogą tę kalkulację znacząco zmienić.
Dlaczego Większość Polaków Czeka i Co To Ich Kosztuje
Badania pokazują, że przeciętny Polak czeka nawet dziesięć lat od momentu, gdy po raz pierwszy zauważy problemy ze słuchem, zanim cokolwiek zrobi. Według badania EuroTrak Polska tylko co trzecia osoba z niedosłuchem wie, że przysługuje jej jakiekolwiek dofinansowanie.
To czekanie ma konsekwencje daleko wykraczające poza same uszy.
Badania konsekwentnie łączą nieleczony niedosłuch z izolacją społeczną, depresją i znacząco podwyższonym ryzykiem pogorszenia funkcji poznawczych. Niedosłuch jest uznanym, modyfikowalnym czynnikiem ryzyka demencji — a mimo to zdecydowana większość osób z niedosłuchem nadal nie korzysta z aparatów słuchowych.
Kiedy mózg przez lata wysiłkowo uzupełnia to, czego uszy nie dosłyszą, starzeje się szybciej. Badania nie pozostawiają wątpliwości w tej kwestii.
Niedosłuch dotyka około połowy Polaków w wieku 60–70 lat, a odsetek ten gwałtownie rośnie po siedemdziesiątce i osiemdziesiątce. Oznacza to, że zdecydowana większość osób z niedosłuchem spędza swoje najbardziej aktywne lata — pięćdziesiątkę, sześćdziesiątkę i siedemdziesiątkę — zmagając się z problemem, któremu program dofinansowania mógł zaradzić wiele lat wcześniej.
Dobra wiadomość jest taka, że korzyści z działania są realne i pojawiają się stosunkowo szybko. Osoby wyposażone w aparaty słuchowe mówią, że słyszą wyraźniej, czują się pewniej i na nowo nawiązują kontakt z ludźmi i sytuacjami, od których po cichu się wycofywały.
Jeden prosty krok dzisiaj może zmienić następną dekadę.

Co Się Dzieje Po Kliknięciu
Żadnych zobowiązań, żadnej presji sprzedażowej, żadnych kosztów z góry.
Krok 1: Kliknij swój rok urodzenia w siatce powyżej lub poniżej. Zajmuje to mniej niż dwie minuty.
Krok 2: Odpowiedz na kilka krótkich pytań, żeby dopasować do Ciebie odpowiedniego lokalnego specjalistę słuchu.
Krok 3: Wykwalifikowany specjalista z Twojego rejonu skontaktuje się z Tobą, żeby omówić Twoje opcje — w tym czy kwalifikujesz się do refundacji NFZ i dofinansowania PFRON oraz co to oznacza w Twojej sytuacji. Nie każdy się kwalifikuje, ale znacznie więcej osób niż mogłoby się wydawać — i tak czy inaczej warto znać swoje opcje.
Żadnego nachalnego upsellingu. Żadnych rachunków do zapłacenia, zanim dowiesz się, na czym stoisz. Tylko informacje potrzebne do podjęcia właściwej decyzji.
Nie Pozwól, Żeby Minął Kolejny Rok
Program istnieje. Technologia jest najlepsza w historii. A bariera kosztów, która powstrzymuje większość Polaków od działania, może w ogóle Ciebie nie dotyczyć.
Przeciętna osoba z niedosłuchem czeka prawie dekadę, zanim podejmie działanie. Większość tego opóźnienia wynika z jednego założenia: że nie stać ich na to lub że się nie kwalifikują.
Sprawdzenie, czy to założenie jest prawdziwe w Twoim przypadku, zajmuje dwie minuty. Bez kosztów i bez zobowiązań. Lokalny specjalista skontaktuje się z Tobą i powie dokładnie, na czym stoisz.
Do tej części większość ludzi nigdy nie dociera. Nie bądź jednym z nich.